czwartek, 22 marca 2012

Było by trudno...

Ludziom wydaje się, że opuszczając swój dom uciekają od problemów. Uważają, że miejsce, w którym żyją to tylko przyroda, domy, sklepy. Ja natomiast uważam, że z każdym miejscem wiążą się ludzie, wspomnienia, i to od nich zależy, jak dane miejsce ocenimy. Zastanawiając się nad tym, co czułabym opuszczając rodzinne miasto, miejsce, w którym się wychowałam, gdzie są wszystkie moje wspomnienia dochodzę do tego, że nie byłoby mi łatwo. Cele na ogół bezcelowych wędrówek z przyjaciółmi czy samotnych spacerów z słuchawkami w uszach stałyby się warte uwagi, miejsca spotkań i imprez jeszcze ważniejsze. relacje z ludźmi, których musiałabym opuścić stałyby się trwalsze. Byłoby mi trudno. Bardzo trudno. Moją nadzieją zostałyby wspomnienia, wspólnie wylane łzy smutku jak i radości. Z niecierpliwieniem oczekiwałabym powrotu, przyjazdu, spotkania. Pisząc to uświadamiam sobie, że mimo, iż nasze miasteczko jest małe, że znam w nim każdy kąt, to i tak nie chciałabym go opuszczać. Moje uczucia co do tego miejsca są stałe jak prawdziwa przyjaźń. Jeśli tylko jest szczera, nigdy się nie kończy.

1 komentarz:

  1. Każdy z nas na gdzieś swoje miejsce na ziemi, nawet jeżeli czasem wydaje nam się, że tak nie jest. Zrozumienie przychodzi dopiero wtedy, gdy opuszczamy swój rodzinny dom, wieś, miasto czy kraj. Nie wyobrażam sobie jakby to było, gdybym miała wyjechać z mojej miejscowości. Jednocześnie jednak nie wyobrażam sobie również, że mogłabym tu zostać. Taki paradoks.

    OdpowiedzUsuń